<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Wśród niemieckich przyjaciół”> 
<author_1=”Marian Podkowiński”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="3">
<date=”1954-03-21”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Kurt jest dobrze zorientowany w tych sprawach, które kiedyś należały do najważniejszych i najtrudniejszych problemów w Niemczech wschodnich. Dziś należą już jakby do przeszłości. Dzięki reformom społecznym w NRD i wysiłkom demokracji niemieckiej został rozwiązany problem przesiedleńców, problem, który w zachodnich Niemczech stale jest „beczką prochu”, wykorzystywaną przez rewizjonistów i odwetowców do antypolskiej i wojennej hecy. 
W NRD — powiada Kurt — już nawet samo słowo „Umsiedler” (przesiedleniec) wypadło z potocznego języka. Stali się oni równymi obywatelami. Pracują w swoim zawodzie i wszędzie tam, gdzie jest praca. W ministerstwach, w policji ludowej i w sądach. Na uniwersytetach i w redakcjach. Rodzina Kurta H. pochodzi ze Szczecina, a przecież wszyscy — jak zapewnia mnie mój towarzysz podróży — biorą aktywny udział w odbudowie NRD. 
A oto garść informacji o rozwiązaniu sprawy przesiedleńców ze wchodu na obszarze NRD: 
Na teren wschodnich Niemiec przybyło 4,3 miliona przesiedleńców (na zachodzie — 7,2
miliona). Stanowi to 24,2 procent ogółu mieszkańców NRD (w zachodnich Niemczech tylko — 12,3 procent). Dzięki reformie rolnej 763 tysiące ha ziemi przydzielono chłopom - przesiedleńcom, przyznając im pół miliarda marek na budowę domów i zagród. Dane z 1950 roku powiadają m. in., że 350 tys. przesiedleńców pracuje na kolei, 73 tys. — w administracji, 9 tys. — na poczcie, 350 tysięcy — znalazło pracę na roli, 23,500 — w szkolnictwie itd. W latach 1951 — 52 rząd NRD przyznał nowe kredyty dla przesiedleńców — chłopów i rzemieślników. 25 milionów marek przyznano na budowę nowych zabudowań gospodarskich. — Pomoc i równouprawnienie przesiedleńców w NRD, które umożliwiło osiedlenie ponad 4 milionów ludzi — powiada Kurt, kiedy zbliżamy się do rogatek Poczdamu — w praktyczny sposób wykazały cały fałsz i obłudę hitlerowskich haseł o „Volk ohne Raum” (naród bez ziemi), owych teoryjek o „Lebensraumie”, które podobnie jak dawniej, za Hitlera, tak i dzisiaj, za Adenauera, leżą u podstaw propagandy niemieckiego imperializmu i militaryzmu... 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
